Wędrówka przez las

forest pathMurakami, w którego powieściach ostatnio namiętnie się zaczytuję, zawarł w jednej z nich niezwykłą metaforę. Był to opis wędrówki przez las, która niezwłocznie skojarzyła mi się z wędrówką przez życie. Dziś dzielę się z Tobą moją osobistą interpretacją tej metafory.

Wędrówka przez życie jest jak wędrówka przez las. Idziesz ścieżką, która jest już częściowo wydeptana. Z początku rozglądasz się dookoła, zafascynowany, chłoniesz każdy szczegół, odkrywasz piękno przyrody, delektujesz się spokojem natury. Lecz później zauważasz, że na równoległych ścieżkach idą inni ludzie i doświadczają różnych losowych sytuacji. Widzisz na przykład, jak ktoś boleśnie upada potknąwszy się o gruby korzeń i poważnie kaleczy kolana. Zaczynasz patrzeć pod nogi, lecz to nie wystarcza – boisz się coraz bardziej, więc sprawiasz sobie ochraniacze na kolana. Idąc dalej spostrzegasz jak Twojego sąsiada atakują wilki i zostaje poważnie pogryziony. Tym razem postanawiasz dodać do swojego ekwipunku strzelbę i ostry nóż. Wędrujesz dalej, lecz patrząc pod nogi i dźwigając strzelbę coraz rzadziej dostrzegasz różnorodność barw liści i już prawie nie wsłuchujesz się w śpiew ptaków. Rozglądasz się tylko niespokojnie, czy aby nic Ci nie grozi. Lecz, gdy obok człowiek umiera z głodu, z pragnienia – postanawiasz zaopatrzyć swój bagaż w żywność i wodę pitną. Idziesz tak obserwując innych i ciągle w obawie przed niebezpieczeństwem, zranieniem, kolekcjonujesz coraz więcej sprzętu, by w razie kryzysu móc się obronić.  Chronisz się przed losem, który nigdy Cię nie dosięgnął i bezpośrednio Cię nie dotyczy. Niesiesz w końcu już tak ciężki plecak i masz naręcze wypełnione różnymi przedmiotami, że skupiasz się tylko na tym, żeby jak najdłużej być w stanie to dźwigać. Po pewnym czasie ekwipunek ciąży Ci już tak bardzo, że wędrowanie przestaje być przyjemnością, a zaczyna być udręką. Już nie widzisz, jak piękny jest las, jak wiele Cię uczy, jak wiele Ci daje, jaką mądrość chce Ci przekazać. Broniąc się przez teoretycznym niebezpieczeństwem, przestajesz zauważać możliwości i dobroć, jakie płyną z natury w Twoim kierunku. Nie potrafisz już ich rozróżnić. Wszystko wygląda groźnie. Strach Cię paraliżuje.

Niektórzy w takiej sytuacji tracą całą siłę do dalszej wędrówki. Zatrzymują się, siadają, są wyczerpani, zrezygnowani, są zmęczeni życiem, przestają dostrzegać sens, nie mają już nadziei na odnalezienie radości, jaką czerpali z wyprawy na samym początku. Ci, którzy tracą wolę życia, tracą życie. Ci natomiast, którzy pytają jeszcze samych siebie: co mogę zrobić? – odnajdują w końcu odpowiedź. Każdy, kto był w tym krytycznym i jednym z przełomowych momentów życia, wie najlepiej co zrobić. Należy zostawić wszystko: wszystkie zgromadzone do obrony przed życiem przedmioty, czyli wszystkie poglądy i przekonania, które mimo, że nas chronią również ograniczają w dążeniu do pełnej satysfakcji, doświadczania życia. Należy w pewnym sensie stać się bezbronnym, zaufać sobie, losowi, zobaczyć, że las, który się przebywa to tak naprawdę część Ciebie, to Ty sam go tworzysz i to od Ciebie zależy, jaki będzie. Porzucenie całego ekwipunku ze wszystkimi narzędziami do obrony wydaje się z pozoru szaleństwem. Wydaje się, że gdy to zrobimy, nagle stracimy samych siebie, że dopadnie nas nieszczęście, zostaniemy zranieni czy zabici. Lecz to tylko przekonanie. Pomyśl: co warte jest życie, z którego nie mamy radości, nie mamy satysfakcji, w którym nie ma miłości? Zastanów się czy chcesz przyjąć z wiarą i zaufaniem wszystko, co los przynosi i cieszyć się swoim życiem czy wolisz stale nieść ciężar, który ma służyć do obrony przed czymś, czego możliwe, że nigdy sam nie doświadczysz.

Najłatwiej uczyć się od dzieci. To one są na początku drogi. To one zafascynowane są lasem, którym kroczą. Przyjrzyj się! Życzę, żebyś znalazł w sobie inspirację do delektowania się życiem i odwagę, by porzucić zbędny bagaż i ciesz się otaczającym Cię pięknem.

By śledzić kolejne wpisy na blogu kliknij Follow w prawym dolnym rogu strony.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inspiracja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Wędrówka przez las

  1. Nowakowicz Teresa pisze:

    Bylam w tym lesie o ktorym piszesz nioslam ten ciezki plecak , zrozumialam rzucilam wszystko , teraz ciesze sie zyciem .
    Byl Moment w ktory mi pomoglas , dziekuje ze jestes .

  2. Monika Radko-Zielińska pisze:

    Jestem zachwycona Twoją mądrością życiową Zuziu. Pamiętałam Cię raczej jako małą gadatliwą dziewczynkę:) ale po przeczytaniu Twoich wpisów jestem pod ogromnym wrażeniem! W wielu Twoich wypowiedziach mam wrażenie, że piszesz o mnie… Ja jeszcze błądzę po tym lesie, ale mam nadzieję (jeszcze ją mam), że i ja znajdę właściwą dla siebie ścieżkę i zacznę cieszyć się życiem… Naprawdę potrafisz inspirować:) Pozdrawiam Cię serdecznie, Ciocię z wpisu powyżej również:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s