Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

wieza-bigger pictureWczorajszy warsztat bardzo mnie zainspirował. Przede wszystkim przyniósł bardzo istotne wnioski. Największą barierą dla osób, które chcą pracować z pasją, zarabiać na tym, co kochają robić, jest STRACH. Objawia się przeróżnie, głównie brakiem działania, motywacji i inicjatywy.

Zobaczmy jakie mamy ‘strachy’:

  1. Strach przed niepowodzeniem
  2. Strach przed zmianą/nowym początkiem
  3. Strach przed utratą stabilności/niepowodzeniem finansowym
  4. Strach, że sobie nie poradzimy
  5. Strach przed brakiem wsparcia
  6. Strach przed oceną/krytyką

Pewnie znalazłoby się jeszcze więcej tych obaw i lęków. Mamy je, są, istnieją i nas blokują. To fakt. Co jednak z tym możemy zrobić?

Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie, że się boimy i akceptacja tego faktu. „Ok. Boję się. To normalne. Nie jestem sam. Wszyscy się boją.”

Kolejny krok to działanie pomimo obecności strachu. I nie chodzi tu bynajmniej o bezmyślne rzucanie etatu, kiedy na koncie pustki. Chodzi o przemyślane działanie. Klucz to przygotowanie realnej do wdrożenia strategii oraz planów awaryjnych, które dadzą Ci większe poczucie bezpieczeństwa.

Dalej przeanalizuj swój strach pod kątem potrzeb. Boisz się niepowodzenia? Jaka potrzeba za tym stoi? Chcesz mieć pewność, że się uda? Zadaj sobie pytanie: Co mogę dziś zrobić, żeby zwiększyć wiarę w powodzenie mojego planu?

I tak po kolei. Boisz się zmiany? Czego potrzebujesz? Wiedzieć, że będzie korzystna? Co możesz zrobić, żeby już dziś przekonać się o tym, co zyskasz dokonując tej zmiany?

Co możesz zrobić, żeby nie utracić płynności finansowej?

Co możesz zrobić, żeby znaleźć wsparcie? Kto może Cię wesprzeć?

Co możesz zrobić, żeby zaakceptować obecność krytyki? Żeby poradzić sobie z negatywną oceną innych? Co możesz zrobić, żeby w obliczu krytyki nie utracić poczucia własnej wartości?

Wszystko jest do zrobienia. Wymaga to oczywiście pracy nad sobą. Dostrzeżenia też, że niektóre z tych ‘strachów’ są absurdalne. Zadania sobie czasem pytania: Co najgorszego może się stać?

Pamiętajcie: „Strach ma wielkie oczy”. Nie pozwólcie mu się zdominować i rządzić Waszymi działaniami. On jest i będzie. Takie jego zadanie, żeby nas czasem straszyć, lecz na szczęście mamy też odwagę. Możecie się bać, ale możecie też ryzykować. Jak to mawia moja serdeczna przyjaciółka: „Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Inspiracja. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana

  1. Nowakowicz t pisze:

    Strach
    jest Takze motywacja do dzialania jesli sie nie odwazysz nigdy nie zmienisz nic , to tak jak trema przed wystepem albo cie sparalizuje bo jej pozwolisz albo cie zmotywuje dac z siebie to co najlepsze.
    Wiem, znam ten lek, i obawe o przyszlosc, w najgorszym wypadku wrocisz do pozycji wyjsciowej, i nigdy nie patrz na to co inni powiedza, uwierz w siebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s